Witaj na Końcu Mapy :)

Czy potrzebowaliśmy pandemii, by odkryć las?

Trzy tygodnie temu w naszym kraju potwierdzono pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem. Przez ten czas, w życiu Polaków, zaszło wiele zmian. Część z nas zaczęła pracować zdalnie – niektórzy pierwszy raz w życiu. Część prowadzi edukację domową (nawet na kilku etapach nauczania jednocześnie, nierzadko godząc to z pracą i obowiązkami domowymi).

Czytaj dalej...

Piach i sól

Północna Panamericana jest nudna. Asfalt w kierunku pustyni Atacama dłuży się niemiłosiernie, po drodze nie bardzo jest gdzie się zatrzymać. Dookoła piach i skały, czasem zwłoki jakichś barów, w których może kiedyś dało się zjeść tłuste empanadas z pieczarkami i serem, ale dziś nie mają już nic do zaoferowania. Przez…

Czytaj dalej...

Chile przez przypadek

Decydując się na zobaczenie całkowitego zaćmienia słońca w 2019 roku, przypadkiem podjęliśmy się wyjazdu do Chile. Z myślą o tym, że Ameryka Południowa jest daleko, a tak długa podroż z 3,5-latkiem na pokładzie może nie być łatwa, postanowiliśmy zarezerwować sobie na ten wyjazd cały miesiąc. Dzięki temu nie zemdlałam z wrażenia, gdy po…

Czytaj dalej...

Gdy w ciągu dnia robi się noc

Ze Szczecina do Berlina, z Berlina do Paryża, z Paryża do Santiago de Chile. Wliczając kilkugodzinną przesiadkę we Francji – ponad doba w drodze. Wysiadając z samolotu w Santiago, zwróciliśmy na siebie uwagę jakiegoś rodaka: „- Wy też do La Sereny?” Też. Życzył nam bezchmurnego nieba i oddalił się uśmiechnięty.

Czytaj dalej...

Zdrowie w plecaku

Zacznę od tego, że udzielanie pierwszej pomocy zawsze mnie przerażało. Do tego stopnia, że będąc w harcerstwie wszystkie zbiórki z tzw. samarytanki omijałam szerokim łukiem. Teorię znałam bardzo dobrze, ale najprostsze ćwiczenia z opatrywania ran mnie paraliżowały. Chylę więc czoło przed moją drużynową, która niejako zmusiła mnie do tego, bym…

Czytaj dalej...

Sudety z dzieckiem na każdą porę roku

Podczas prezentacji i spotkań, na których czasem pojawiam się z naszymi podróżnymi historiami, opowiadam zwykle o tym, jak radziliśmy sobie z Adasiem w trakcie tych dalszych wyjazdów – na Kubę, Islandię itd. Tymczasem najwięcej pytań dostaję o nasze polskie góry, z których czasem pokazuję zdjęcia, postanowiłam więc w końcu napisać…

Czytaj dalej...

City Break z małym dzieckiem? Nie umiemy w to!

Rok temu zima męczyła nas równie długo. Kilkumiesięczny brak słońca może byłby nawet akceptowalny, gdybyśmy w zamian dostawali drzewa uginające się od bialutkiego śniegu (czy jest ktoś, kogo to nie zachwyca?). Niestety w Szczecinie od lat śniegu brak. Znudzeni szarością za oknem, na oparach energii, bez której ciężko zmusić się…

Czytaj dalej...

Campingi na Islandii

Wyjazd na Islandię, bez względu na porę roku, wiąże się z pewnym ryzykiem pogodowym. Dlatego planując trzytygodniową wyprawę dookoła wyspy z niespełna dwuletnim dzieckiem na pokładzie, zdecydowaliśmy się zrezygnować z nocowania w namiocie na rzecz campervana. Oszczędziło nam to codziennego rozbijania i zwijania obozowiska (nierzadko w towarzystwie deszczu lub naprawdę…

Czytaj dalej...

Dziurawa Islandia

Nie jest żadną tajemnicą fakt, iż Islandia jest obszarem wulkanicznie czynnym. Wie o tym każdy, kto ma jakikolwiek kontakt z mediami – co parę lat słyszymy bowiem o tym, że wyspa szykuje się na wybuch lub (na szczęście rzadziej), że doszło do jakiejś erupcji. Przed oczami stają nam wtedy stożkowate…

Czytaj dalej...