Zdrowie w plecaku

Zacznę od tego, że udzielanie pierwszej pomocy zawsze mnie przerażało. Do tego stopnia, że będąc w harcerstwie wszystkie zbiórki z tzw. samarytanki omijałam szerokim łukiem. Teorię znałam bardzo dobrze, ale najprostsze ćwiczenia z opatrywania ran mnie paraliżowały. Chylę więc czoło przed moją drużynową, która niejako zmusiła mnie do tego, bym w ramach próby na wyższy stopień harcerski, ukończyła kurs na […]


Sudety z dzieckiem na każdą porę roku

Podczas prezentacji i spotkań, na których czasem pojawiam się z naszymi podróżnymi historiami, opowiadam zwykle o tym, jak radziliśmy sobie z Adasiem w trakcie tych dalszych wyjazdów – na Kubę, Islandię itd. Tymczasem najwięcej pytań dostaję o nasze polskie góry, z których czasem pokazuję zdjęcia, postanowiłam więc w końcu napisać tu coś więcej także o nich. Zacznę od tego, że górołazami to […]


City Break z małym dzieckiem? Nie umiemy w to!

Rok temu zima męczyła nas równie długo. Kilkumiesięczny brak słońca może byłby nawet akceptowalny, gdybyśmy w zamian dostawali drzewa uginające się od bialutkiego śniegu (czy jest ktoś, kogo to nie zachwyca?). Niestety w Szczecinie od lat śniegu brak. Znudzeni szarością za oknem, na oparach energii, bez której ciężko zmusić się do pracy i codziennego funkcjonowania, postanowiliśmy zrobić sobie krótką przerwę. […]


Campingi na Islandii

Wyjazd na Islandię, bez względu na porę roku, wiąże się z pewnym ryzykiem pogodowym. Dlatego planując trzytygodniową wyprawę dookoła wyspy z niespełna dwuletnim dzieckiem na pokładzie, zdecydowaliśmy się zrezygnować z nocowania w namiocie na rzecz campervana. Oszczędziło nam to codziennego rozbijania i zwijania obozowiska (nierzadko w towarzystwie deszczu lub naprawdę silnych porywów wiatru) i zagwarantowało ciepłą i wygodną przestrzeń do […]


Dziurawa Islandia

Nie jest żadną tajemnicą fakt, iż Islandia jest obszarem wulkanicznie czynnym. Wie o tym każdy, kto ma jakikolwiek kontakt z mediami – co parę lat słyszymy bowiem o tym, że wyspa szykuje się na wybuch lub (na szczęście rzadziej), że doszło do jakiejś erupcji. Przed oczami stają nam wtedy stożkowate góry, z których wydobywa się lawa oraz dym i na […]


Z Arnarstapi do Hellnar i z powrotem

W zachodniej części wyspy, u podnóża lodowca Snæfellsjökull, leżą sobie po sąsiedzku dwie małe wioski o dość prostych (jak na islandzki język) nazwach: Arnarstapi i Hellnar. Mimo że rybackich wiosek na Islandii nie brakuje, te dwie odwiedzane są przez turystów znacznie chętniej, niż reszta. Wypakowane po brzegi autokary stają na zakładkę i pod kątem, byle tylko zmieścić się na niewielkich parkingach. […]


Lodowce Islandii

Kto mnie zna – zna też prawdopodobnie moje zamiłowanie do map. Wzięło się ono najpewniej z szuflady w pokoju dziadka, który mnie wychowywał. Trzymał w niej atlas geograficzny Polski i stare mapy, które cierpliwie mi objaśniał, gdy byłam mała. Lubiłam wodzić po nich wzrokiem, śledzić kolorowe plamy, czytać obco brzmiące nazwy, porównywać nieregularne kształty… Fascynacja ta nie przełożyła się co prawda […]


Trinidad od świtu do zmierzchu

Trinidad, to obok Havany i Varadero, najbardziej znane miasto na Kubie. Położony na wzgórzach, przyciąga tłumy swą kolonialną starówką, w całości wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Rzeczywiście trudno oprzeć się jej urokowi. Niełatwo jednak cieszyć oczy brukowanymi uliczkami i kolorowymi kamienicami, gdy każdy kąt zastawiony jest straganami z pamiątkami, a z wszystkich stron napływają fale ludzi. Dlatego polecamy obejść […]


Wodospady Islandii.

Nazywanie Islandii wyspą lodu i ognia to grube uproszczenie. Mówi o tym, jak powstawał ten nieprzychylny człowiekowi ląd – nie opisuje natomiast tego, jak Islandia wygląda. A przecież oprócz lodowców i kraterów, liczą się detale! Puszysty mech porastający ciągnące się po horyzont pola lawy. Bazaltowe ściany poprzecinane tysiącem wodospadów. Piargowe zbocza w kolorach tęczy. Para unosząca się nad gorącymi źródłami. Samotne, karłowate drzewka, które całymi dniami negocjują […]


Sarema – królowa estońskich wysp

Jadąc do Estonii, najbardziej cieszyła nas perspektywa odwiedzenia malutkiej wyspy Kihnu, zamieszkanej przez zaledwie 500 osób. Splot różnych wydarzeń sprawił jednak, że zamiast na Kihnu, popłynęliśmy na Saremę – największą wyspę w Estonii i czwartą pod względem wielkości na wodach Morza Bałtyckiego. Było nam trochę przykro, ale ostatecznie nie żałujemy, bo Sarema jest piękna! Ale po kolei… Bardzo nie chcieliśmy […]