Autostopowe włóczenie się po Izraelu

Trzeba przyznać, że jak na tak szalenie drogi kraj, jakim jest Izrael – zarówno autostop, jak i couchsurfing mają się tam całkiem nieźle. Uratowało nas to od bankructwa i znacznie urozmaiciło cały wyjazd. Jeśli więc wybieracie się do Izraela, śmiało polecamy tę formę podróżowania.

O ile trudno byłoby się z pewnością wydostać stopem z Tel Awiwu, o tyle podróżowanie w głębi kraju jest już raczej proste i przyjemne. My zdecydowaliśmy się pokonać tym sposobem drogę znad Morza Martwego do Jordanii (przez Ejlat), drogę z Jordanii do Mitzpe Ramon i trasę z Mitzpe Ramon do Beer Szewy. Gościliśmy dzięki temu w czterech samochodach, z czego potem rozwinęły się dwa noclegi (Tel Awiw i okolice Beer Szewy), obfity obiad w kibucu (na trasie z Jordanii do Mitzpe Ramon) i gościna z daktylowym poczęstunkiem na farmie kwiatów. Do tego, zostaliśmy wzbogaceni w nowe informacje o tym co i jak należy zwiedzić, drobne rady, psią miłość i całe mnóstwo ciepłych uśmiechów. Było warto!

W żadnym miejscu nie staliśmy dłużej niż 10 minut, co radośnie przypominało nam podróżowanie autostopem po Francji. Ludzie chętnie się zatrzymywali i zapraszali do swoich aut, nawet jeśli w środku było małe dziecko. To zdecydowanie jest jedna z tych rzeczy, które w podróżach lubię najbardziej. Przypadkowe znajomości, które od samego początku opierają się na dużej otwartości i garści zaufania. Czasem potrafi z tego wyrosnąć coś naprawdę dużego! Żeby jednak nie było tak kolorowo, musimy przyznać się do jednej porażki – nie wiedzieć czemu, nie udało nam się wydostać autostopem z Mitzpe Ramon (mimo, że staliśmy tam dość długo i mijało nas sporo aut). Z Mitzpe Ramon zabraliśmy się więc autobusem z trzydziestoma żołnierzami na pokładzie, co oczywiście też miało swój urok.

Mimo tego niepowodzenia, autostop w Izraelu oceniamy na plus. Nieliczne drogi krajowe, które przecinają pustynię, są w bardzo dobrym stanie. Ludzie są otwarci i jeżdżą bezpiecznie. Odległości są nieduże, więc łatwo jest się przemieszczać. A po drodze tyle nieoczywistych miejsc do zobaczenia! Sama radość!