Marsjański krajobraz Doliny Wadi Rum


Byliśmy już na Księżycu (wulkany błotne w Rumunii), przyszedł czas na Marsa. Czerwone piaski Doliny Wadi Rum to druga z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych Jordanii. Potężna dolina okraszona malowniczymi formacjami skalnymi, nazywana jest najpiękniejszą pustynią świata. I chyba musimy się z tym zgodzić, chociaż niewiele pustyń w życiu mieliśmy okazję widzieć. Oceńcie sami!

_DSC0911

Pustynia Wadi Rum (nazywana również Doliną Księżycową) to doskonały pomysł na jednodniowy wypad z pobliskiej Akaby. Będąc w Akabie, warto wyruszyć w kierunku Wadi Rum z samego rana i zaplanować pobyt na pustyni do zachodu słońca. Z pomocą (jak zwykle) przyjdą Beduini i ich oferta na zwiedzanie pustyni, która jest dość kosztowna – wydaje mi się jednak, że to jedyna sensowna opcja na poznanie tego miejsca. Co nas pozytywnie zaskoczyło? To, że podstawą wspomnianej oferty jest ogólnodostępny cennik i nie trzeba zastanawiać się, jak bardzo nas ten Beduin próbuje naciągnąć i ile jeszcze uda nam się wytargować. My, po zapoznaniu z mapą, możliwymi trasami i cennikiem, zdecydowaliśmy się na pięciogodzinną przejażdżkę autem z przewodnikiem. Są jednak opcje krótsze i dłuższe, a nawet możliwość spędzenia nocy na pustyni w przygotowanym do tego obozie – każdy znajdzie więc coś dla siebie.

_DSC0934

_DSC0937

_DSC0943

_DSC0946

_DSC0953

Nasz przewodnik miał na imię Tofik (z pewnością pisze się to inaczej), co sprawiło, że nabraliśmy do niego sympatii, która jednak dość szybko uleciała, gdyż okazało się, że zwyczajnie nie był zbyt rozmownym gościem. Realizował jednak trasę zgodnie z planem i zatrzymywał się na każde nasze zawołanie, dając nam czas na podziwianie okolicy i robienie całego mnóstwa zdjęć. I to nam wystarczyło. Decydując się na wycieczkę autem (do wyboru są jeszcze prawdopodobnie wielbłądy i quady), warto pamiętać o grubszych ciuchach – mimo ostrego słońca, chwilami potrafi naprawdę mocno wiać.

Wdzięcznym obiektem do fotografowania są oczywiście rozmaite formacje skalne. Jest ich dużo, potrafią być ogromne i miejscami tworzą prawdziwe labirynty. Podobno rozległa i skalista powierzchnia Wadi Rum sprawiła, że brytyjski wojskowy – Thomas Edward Lawrence, zasłużony w trakcie antytureckiego powstania arabskiego, postanowił na tym terenie stworzyć swoją bazę. Jego wspomnienia wojenne poznać można dzięki książce “Siedem filarów mądrości”, której nazwa pochodzi rzekomo od jednej ze skał zdobiących Wadi Rum (na zdjęciu poniżej).

_DSC0906

Na pięciogodzinnej trasie zwiedzania, oprócz miejsc określanych jako Dom Lawrence’a i Źródła Lawrence’a (które szczerze mówiąc nie są zbyt spektakularne), znajduje się jeszcze m.in. malownicza wydma, kilka łuków skalnych i wąwóz. Odległości między tymi miejscami potrafią być dosyć spore, każde z tych miejsc ma jednak swój urok i podkreśla nieziemski charakter czerwonej pustyni. Mimo olbrzymiej ilości zrobionych zdjęć i przerwy na herbatę w beduińskim namiocie, udało nam się całą trasę zrealizować w krótszym czasie. Gdybyśmy jednak wybrali się tam większą grupą i każdy chciałby mieć zdjęcie w tym samym miejscu (np. na łuku skalnym), z pewnością trwałoby to dłużej.

_DSC0961

_DSC0972

_DSC0990

_DSC0978

_DSC0988

_DSC0993

_DSC1003

_DSC1005

_DSC1014

_DSC1016

_DSC1026

_DSC1030

_DSC1036

_DSC1059

_DSC1053

_DSC1060

_DSC1069

_DSC1066

_DSC1071

_DSC1074

_DSC1084

_DSC1193

_DSC1195

Wycieczka skończyła się w wiosce oddalonej o parę kilometrów od centrum turystycznego, w którym się zaczęła. Tofik zakończył tam kolejny dzień pracy, a my… utknęliśmy na drodze. Chętnych na podwiezienie nas do centrum turystycznego nie brakowało, wszyscy jednak chcieli za to szaloną (wszyscy tą samą!) kwotę. Nie poddając się, postanowiliśmy ruszyć pieszo w kierunku drogi krajowej, którą musieliśmy wrócić do Akaby i próbować złapać stopa, lub przynajmniej zatrzymać kierowcę, który będzie gotów negocjować stawkę. Tym sposobem (po dość długim spacerze), udało nam się upolować darmowy transport do samej Akaby z przemiłą, muzułmańską rodziną, która wcisnęła nas cudem do swojego wypełnionego po brzegi auta, mając przy tym radochę z tego, że mogą nam pomóc. I o to chodziło!

_DSC0984

Komentarze