Przepis na podróż


Czym jeździmy?
Ano różnie bywało. Kiedyś wyłącznie autostopem, co sprawiało nam dużą frajdę i pozwalało trochę zaoszczędzić. W pewnym momencie zaczęło nam jednak brakować urlopu i szkoda nam było czasu spędzonego w trasie. Nie tego czasu spędzonego z ludźmi w aucie, ale tego zmarnowanego na drodze. Bo, jak wiadomo, autostop nie zawsze jest łatwy, lekki i przyjemny. Czasem stoisz w deszczu 10 godzin i nikt, ale to nikt nie ma ochoty Cię zabrać. Przygoda przygodą, ale dzień stracony. Nie zrezygnowaliśmy więc z autostopu całkowicie, jednak jeśli w naszych głowach pojawia się konkretny cel, który chcemy osiągnąć w konkretnym terminie – to wybieramy inne formy.

_JSS9804---Kopia

Inną formą okazał się być nasz samochód. Bardzo szybko polubiliśmy podróże własnym autem i jest to dla nas szczyt komfortu. Raptem okazało się, że plecaki i namiot nie muszą być dźwigane, a do tego można też dorzucić koc i poduszki. Auto zapewnia pełną mobilność i możliwość dojechania w każde miejsce. Ułatwia znalezienie miejsca na namiot, a w krytycznych sytuacjach – zawsze można przespać się w środku. No i możemy zabierać autostopowiczów! Wady są dwie – ponosimy koszty paliwa i eksploatacji, a nasze podróże muszą się ograniczać do sąsiednich krajów.

_JSS2567

A jeśli dalej? To samolot oczywiście. Nie jesteśmy mistrzami w wyszukiwaniu tanich lotów, ale chętnie korzystamy z talentu innych. Koszty podróży nie różnią się więc wiele od kosztów poniesionych podczas jazdy własnym autem. Wadą jest ograniczony bagaż i zależność od czasu i miejsca przylotu/odlotu. Zyskujemy za to czas, a to bezcenne!

_JSS0087

Jak śpimy?
Dowolnie! Najczęściej podróżujemy z namiotem lub korzystamy z couchsurfingu. Couchsurfing sprawdza się szczególnie w przypadku podróży zaplanowanych, gdy wiemy gdzie i kiedy dokładnie wylądujemy. Oczywiście można też korzystać z niego na bieżąco, pod warunkiem dostępu do Internetu i sprawnie działającej społeczności lokalnej 🙂

_DSC4955

Namiot pozwala nam być bliżej natury, umożliwia podziwianie wschodów i zachodów słońca w dziczy, pozwala na niezależność.

_JSS1590

Dużą radość sprawia nam też kombinacja mieszana – namiot rozbijany u ludzi na ogródkach. System wypracowany na wioskach łączy w sobie zalety couchsurfingu (poznawanie ludzi i ich kultury, wymiana doświadczeń) z samotnym biwakowaniem. O ile couchsurfing jest z reguły planowany i gospodarz spodziewa się gości na noclegu, o tyle pukanie do ludzi z pytaniem o możliwość rozbicia namiotu przed domem jest zawsze spontanicznym działaniem dla obu stron. Zdarza nam się czasem skorzystać z pola namiotowego bądź hostelu, ale są to sytuacje wyjątkowe i staramy się ich raczej unikać.

_DSC6099

A dalej?
Sami organizujemy sobie czas! Odwiedzamy miejsca, które pojawiają się w przewodnikach i takie, których wycieczki zorganizowane nie mają w rozkładzie dnia. Rozmawiamy z ludźmi, jemy lokalne jedzenie, studiujemy mapę, błądzimy i odnajdujemy się. Jest fascynująco, tanio i po naszemu!

Komentarze