O nas

Aga: Jest śpiochem, ale w podróży organizuje pobudki o wschodzie słońca. Jest głodomorem i niemiłosiernym marudą, gdy tylko zabraknie jej… słodyczy. Ma braki kondycyjne, które stale przewyższa ośli upór i ambicja do pokonywania kolejnych szlaków. Jest pielęgniarką i nie rusza się bez dwóch, wypchanych po brzegi apteczek, które najczęściej służą pomocą jej samej. Nie lubi dzielić się z nikim mapą, choć nie zawsze prawidłowo ją odczytuje. Potrafi za to cuda w kwestii pakowania plecaka. Źle znosi widok śmieci w przyrodzie i frustrują ją ludzie, którzy się nie uśmiechają. Nieustannie poszukuje salamandry plamistej. Nie je mięsa i ryb, nie pije kawy i alkoholu. A żyje! Uwielbia natomiast owce i zachowuje się jak dziecko w ich obecności. Przez cały rok siedzi z nosem w przewodnikach i literaturze podróżniczej. Uwielbia pociągi i autostop.

Jacek: Świat najchętniej oglądałby z… góry, a drogi pokonywał na paralotni. Nie lubi porannego zrywania się w podróży, bo przecież na urlopie człowiek powinien spać. Zjada tyle ile trzeba i zabiera ze sobą tyle jedzenia, ile potrzebuje. Plus dodatkowo dla Niej. Uważa, że zawartość Jej apteczek, wystarczyłaby do przeprowadzenia operacji transplantologicznej. Ratuje sytuacje, gdy Ona źle czyta mapę. Nie potrafi logicznie spakować plecaka, mimo, że to on nosi najwięcej. Żyć nie potrafi bez kawy, uwielbia ryby i mięso. Nie lubi pociągów i łapania stopa. Pasjonuje się fotografią, nosi więc ze sobą trochę sprzętu, chociaż nie lubi uwieczniać krajobrazów. Ma alergię na trawy, więc obcowanie z przyrodą nie zawsze sprawia mu przyjemność. Parę lat temu ożenił się z Nią i teraz razem przesuwają koniec mapy…

Adaś: Najmłodszy członek drużyny, rocznik 2015. Miłośnik buraków, klocków Lego, dinozaurów i kiełbasy z ogniska. Specjalizuje się w zbieraniu patyków, szyszek i kamieni. W podróży szczególnie cieszy go bieganie po lesie, jazda rowerem, spanie w namiocie i chlapanie się w wodzie - każdej, od kałuż po oceany. Jego pojawienie się na świecie mocno zmieniło nasz sposób podróżowania. Wcale nie na gorsze :)