Spacer po Księżycu

Opowieści z Rumunii zaczynamy od wulkanów błotnych (Vulcanii Noroioşi) w okolicy Buzău. Na całym świecie znanych jest tylko kilka miejsc, w których można zaobserwować to zjawisko geologiczne – jednym z nich, jest właśnie rumuńska Wołoszczyzna. Rezerwat robi niemałe wrażenie. Niezwykły krajobraz, bulgoczące błoto i unoszący się nad ziemią zapach gazu sprawia, że człowiek zapomina na chwilę o tym, na jakiej planecie przebywa. Wulkany rozciągają się na kilku, sąsiadujących ze sobą wzgórzach. Każde objęte jest ochroną, a za wstęp na teren rezerwatu – pobierana jest niewielka opłata. My skusiliśmy się na Paclele Mici oraz Paclele Mari. Z tych dwóch, polecamy szczególnie pierwsze (wcale nie dlatego, że przy tych drugich postawiono ogromny pensjonat z restauracją…).